SZWEDZKI START!

Przyjeżdżam do stolicy Szwecji- Sztokholmu. Najgorsza część misji przeprowadzkowej z Polski do Szwecji, czyli znalezienie mieszkania, już za mną. Co dalej? Chyba praca?
 
Poszukiwanie pracy rozpoczynam u starego, sprawdzonego źródla wszelkiej wiedzy, czyli na Couchsurfingu. Jeżeli macie na nim konto, to łatwo zadać tam pytanie mieszkańcom każdego wybranego miasta. Można również pisać prywatne wiadomości do aktywnych członków tej społeczności. Tak robię i ja. Rozsyłam zapytania, typu ,,Hej, jestem uśmiechniętą absolwentką... wiek... nie znam szwedzkiego, ale biegły angielski... pomożecie... gdzie szukać?" Niestety nic oprócz zniechęcającego ,,bez szwedzkiego nie ma opcji" nie dostaję.
 
Kolejne miejsce- Facebook. Wszystkie grupy takie jak Jobb i Stockholm, Polki w Szwecji, Polacy w Sztokholmie, English speaking jobs in Sweden... wszędzie wrzucam info o swoim istnieniu, ale tutaj również nic nie znajduję. 
 
Otwieram mapę Google i lecę palcem po mieście. Wyłapuje wszystkie hotele, hostele, restauracje i bary. Piszę kim jestem, po jakiemu mówię (a raczej, że nie mówię po szwedzku), co potrafię. Chyba mam niefarta, bo na 100 wysłanych CV dostaję zaledwie kilka odpowiedzi zwrotnych, większość negatywnych.
 
Idę z teczką pełną wydrukowanych CV w miasto. I znowu- bary, sklepy, restauracje, usługi z mojej branży... Niestety, bez szwedzkiego, w usługach mnie nie chcą. A poza tym, w Szwecji papierowym CV to się mogę.... no, wiecie co. Tu wszystko jest nowoczesne i uzupełnia się na stronach internetowych firm w zakładce jobb. 
 
Odwiedzam miejscowy urząd pracy. Online wszystko po szwedzku, ale jeżeli jesteście zainteresowani, to zapraszam serdecznie: https://www.arbetsformedlingen.se/, a w realu niezbyt miła Pani z okienka w ich biurze nic nie jest mi w stanie powiedzieć. Wychodzę.
 
Polska strona naszych rodaków w Szwecji: http://www.poloniainfo.se obfituje w ogłoszenia typu ,,szukam sprzątaczki/ budowlańca". 90% Polaków pracujących w Szwecji to właśnie sprzątaczki i robotnicy budowlani. Wrzucając tu swoje ogłoszenie zdobywam kilka kontaktów i odbieram oraz wykonuję garstkę telefonów. Oprócz sprzątania i budowy można tu również załapać się na gosposię/ nianię/ opiekuna osoby niepełnosprawnej/ sprzedawce z językiem szwedzkim. 
 
Wici zapuszczam również wśród znajomych, którzy mają bądź to kiedyś mieli coś wspólnego ze Sztokholmem. Kilka poleceń, niewiele satysfakcjonujących mnie konkretów.
 
Słyszałam również, żeby próbować w międzynarodowych sklepach/restauracjach typu McDonald's (http://www.mcdonalds.se/se/jobbet/sok_jobb.html), Max Burger (https://max.mynetworkglobal.com/), Espresso House (https://espressohouse.com/jobba-hos-oss/lediga-tjanster/), Zara czy H&M, gdzie i tak bez języka możecie wykonywać tylko czarną robotę. Nie spróbowałam, bo trzytygodniowe poszukiwania pracy dały mi się we znaki. Miałam już dość. Nie sądziłam, że biegła znajomość angielskiego to za mało na Szwecję. Chciałam spokojnej fuchy w hotelu, w sklepiku, z dziećmi... Mnie się nie udało, mam nadzieję, że Wam pójdzie lepiej!
 
Ostatecznie swoją karierę zawodową zaczynam w największej firmie sprzątającej w Szwecji- Hemfrid (https://www.hemfrid.se/lediga-jobb/). Nowi pracownicy zawsze mile widziani. No i bez szwedzkiego... Jeszcze nie wiem czy polecam, bo dopiero zaczynam, ale z pewnością NIE POLECAM przyjazdu do Szwecji na wariata, tak jak uczyniłam to ja. Będzie to Was kosztować niepotrzebny stres i rozczarowanie. Zostaję tu tylko na kilka miesięcy, a celem przeprowadzki nie jest praca sama w sobie. Stąd już mi wszystko jedno gdzie zarabiam pieniądze i zostaję przy tym sprzątaniu. Ale jeżeli chcecie tu przyjechać i znaleźć satysfakcjonującą Was pracę, to język szwedzki i znajomości wydają mi się dość kluczowym elementem powodzenia tej akcji.
 
Podsumowując, w sprzątaniu i na budowie zawsze coś podłapiecie. O zatrudnienie w firmie szwedzkiej jest trudniej niż o umowę u rodaka, ale jest to opcja bezpieczniejsza i pewniejsza. Również stawki są inne. Rodak na sprzątaniu zaoferuje Wam 100-120 SEK/ h, podczas gdy w Szwedzkiej firmie możecie liczyć na nieco wyższe zarobki. Najłatwiej o znalezienie pracy we wrześniu/październiku albo kwietniu/maju. Tak przynajmniej mi powiedziano. Natomiast lipiec to jeden z najcięższych miesięcy na znalezienie pracy, ponieważ wszyscy szefowie są na miesięcznych urlopach. Do tego warto dodać, że wiele firm nie od razu zatrudni Was na pełen etat. Większość pracodawców sprawdza nowych pracowników i dopiero po kilku tygodniach daje kontrakt na pełen wymiar godzin. Ponadto, w Szwecji dostaje się pierwszy umowę na okres sześciu miesięcy, więc przyjazd sezonowy bądź na kilka tygodni na rynku białym całkowicie odpada. 
 
Poszukiwaczom szczęścia w Szwecji życzę więcej powodzenia niż otrzymałam go ja sama. Liczę, że powyższa garstka porad komuś się przyda na lepszy początek w tym pięknym kraju. Lycka till!  
 
 
Pin It

Quick info NCH

Gen. Rayskiego 23 / 16, 70-442 Szczecin, Poland

Tel: (0048) 516 159 638 - Irina Policastro
Tel: (0048) 604 508 148 - Violetta Tarnowska

Kontakt e-mail

NIP: 851 318 41 62
REGON: 361444160
KRS: 0000556665

Nr konta: 03 1240 3813 1111 0010 6372 0443