Historie zasłyszane na emigracji, czyli jak nasi rodacy odnajdują się "na wygnaniu" na zimnej Północy?

HISTORIE ZASŁYSZANE NA EMIGRACJI, CZYLI JAK NASI RODACY ODNAJDUJĄ SIĘ NA 'WYGNANIU' NA ZIMNEJ PÓŁNOCY.
 
Wsiadając do samolotu szybko orientuję się, że wokół mnie są głównie mężczyźni. Przysłuchuję się kilku rozmowom i już do mnie dociera, że wszyscy tu zgromadzeni lecą na Islandię nie na wakacje, a na pracę sezonową. Polska, tania siła robocza podejmie się głównie pracy na budowie bądź w przetwórniach rybnych. Spędzą na wyspie od 2 do 4 miesięcy i z pensją 5-7 razy wyższą wrócą po wakacjach do Polski. Większość z nich wyrzeknie się wszelkich wygód, by zaoszczędzić ile tylko się da. Zostaną na Islandii na krótko, nawet jeżeli wracają tu każdego lata. Nie zdążą poznać miejscowych zwyczajów i nie zatęsknią za rodziną. Ale co z tymi, którzy zostają tu na dłużej? Rok, dwa, dziesięć, a nawet dożywotnio? Polacy na wygnaniu. Polacy na Północy...
 
,,Mieszkam tu z mężem od lat dziesięciu. Bywało ciężko, zwłaszcza w czasach największego na świecie kryzysu bankowego w 2008 roku.Pracy nie było nawet na zmywaku. Wielokrotnie próbowaliśmy wrócić do Polski, ale zwyczajnie nas na to nie stać. Tu, nawet na zwykłym sprzątaniu, zarobię na czynsz i chleb. Staraliśmy się powrócić do ojczyzny kilkukrotnie, ale za każdym razem, gdy kończyły się wszystkie oszczędności, byliśmy zmuszeni do powrotu na wyspę. Marzę by pewnego dnia wrócić na Śląsk. Do mamy." - Kinga z Islandii, 32 lata, 2016.
 
,,Syn mieszka z moimi rodzicami w Polsce. Ma 8 lat. Staram się regularnie do niego latać, przez co nie zaoszczędzam dla siebie ani grosza. Wszystko wysyłam rodzinie. Na szczęście udaje mi się wyrabiać dodatkowe nadgodziny, więc Mały czasem dostaje ode mnie jakiś prezent. Najbardziej boli mnie, gdy widuję jego ojca, bo jest do niego bardzo podobny. On także mieszka i pracuje na Islandii. " - Katarzyna z Islandii, 38 lat, 2016.
 
,,Do Finlandii po raz pierwszy przyjechałam jako 18- latka na roczny program Au Pair. Taki rodzaj niani. Mieszkałam z fińską rodzina, dzięki czemu podłapałam trochę języka. Rodzina mi się wyjątkowo nie udała, praktycznie bez przerwy miałam z nimi jakieś problemy, ale nie zniechęciło mnie to do samego kraju. Wróciłam tu następnego roku do pracy jako kelnerka. Restauracje musiałam zmieniać dosyć często, ponieważ pracodawcom nie odpowiadało, że tak wolno uczę się języka. Ale błagam, to jest jeden z trudniejszych języków na świecie! Robiłam co mogłam, ale i tak wróciłam do Polski na studia, bo bałam sie oblania szkoły bez dobrej znajomości języka." - Katarzyna z Finlandii, 20 lat, 2014.
 
,,Bardzo dobrze sobie tutaj radzę. Mam tu męża, własny biznes, przyjaciół. Do Polski mnie nie ma co ciągnąć, bo wszystko czego mi trzeba mam tutaj w Reykjaviku. Mieszkam tu od dobrych 25 lat i tu już zostanę." - Wiola z Islandii, 58 lat, 2015.
 
,,To była nasza świadoma decyzja. Dostałem kontrakt z Uniwersytetem w Espoo, a żona szybko dostała pracę w miejscowym szpitalu. Przyszły tu na świat nasze dwie córki, a jako że Finlandia oferuje najlepszą na świecie edukację dla dzieci, to uważam, że wszyscy na tym skorzystaliśmy. Po ośmiu latach wracamy pomału do Polski, ponieważ zawsze to planowaliśmy. Uważam, że nasza przygoda na Północy była rozsądnym posunięciem." - Jakub z Finlandii, 43 lata, 2015.
 
,,Uwielbiam tu żyć, nawet jeżeli ciężko mi tu zbudować stabilne życie. Norwegia to istny raj na ziemi, a ja już wolę być biedna w tym pięknym otoczeniu niż biedna w zaściankowej Polsce. Uwielbiam to świeże powietrze, kulturę, taki społeczny luz i wolność. A jak mi się znudzi, to pojadę dalej. UK? Holandia?" – Aleksandra z Norwegii, 23 lata, 2016.
 
,,Zaczęło się od wymiany studenckiej, ale ostatecznie wróciłam tu dokończyć resztę swoich studiów. W Norwegii mam już grupę znajomych i pracę w restauracji, którą bardzo lubię. Tutaj stać mnie na piątkowe wyjścia i nie liczenie każdej złotówki, korony. Bawię się póki jestem młoda, ale czuję, że niedługo wrócę do Polski, bo bardzo tęsknię za rodziną. Moje studia właśnie dobiegły końca, a wraz z nimi studenckie szaleństwa. Chyba czas wracać do mamy, psa, przyjaciół..." - Martyna z Norwegii, 25 lat, 2016.
 
,,Nieważne gdzie, ważne z kim. Wydaje mi się, że już mam do kogo wrócić do Polski. Dla niej, dla nas, jest to warte niższych standardów życia." - Radosław ze Szwecji, 25 lat, 2017.
 
Czy da się kupić szczęście? Czy da się utrzymać związki na odległość? Wyrzec się pierogów babci i taniego alkoholu? Zapomnieć języka i swoich korzeni?
Sposobów na emigrację jest tyle, ilu jest emigrantów, ale te i inne rozmowy z rodakami 'na wygnaniu' wykreowały we mnie przekonanie, że nie jest to takie proste i przyjemne, jakbyśmy chcieli żeby to było. Zmiana kraju to nie tylko zmiana zarobków, ale przede wszystkim przyjęcie odmiennej kultury, zwyczajów, otoczenia, ludzi, zachowań i myślenia.
A Ty?
Wyjechałbyś?
 

Weronika Pacholczak
Pin It

Quick info NCH

Gen. Rayskiego 23 / 16, 70-442 Szczecin, Poland

Tel: (0048) 516 159 638 - Irina Policastro
Tel: (0048) 604 508 148 - Violetta Tarnowska

Kontakt e-mail

NIP: 851 318 41 62
REGON: 361444160
KRS: 0000556665

Nr konta: 03 1240 3813 1111 0010 6372 0443