12 stopni wtajemniczenia do zrozumienia Fina

1. Przestrzeń osobista
Minimalizm w kulturze nordyckiej widać nie tylko w obrębie znakomitego designu. Odznacza się on szczególnie w zachowaniu i sposobie bycia ludzi. Minimalizm u Fina, to krótka i treściwa rozmowa, postawa czysto biznesowa, bezpośredniość i co najważniejsze- poszanowanie przestrzeni osobistej. Jeżeli pada deszcz i ktoś już stoi na przystanku autobusowym to trudno, stajesz odpowiednio daleko od niego i mokniesz, bo jedyne schronienie jest już zajęte. W autobusie nigdy nie siadasz obok drugiej osoby, a tym bardziej nie zaczynasz rozmowy ‘o pogodzie’. W sklepie kolejka jest nieco dłuższa niż na przykład w Polsce, bo ludzie stoją od siebie odpowiednio daleko. Na stołówce siadasz sam lub bierzesz na wynos. Nie gapisz się na innych, nie wtrącasz się. Fińskiej kultury można się nauczyć poprzez obserwację społeczeństwa, a że zachowuje się zupełnie inaczej niż nasze- polskie, to łatwo zrozumieć panujące różnice. ,,Pilnuj własnego interesu” a zyskasz tu szacunek.

2. Sauna
Gdy na zewnątrz jest 20’C to Fin się topi, a jeżeli temperatura w saunie nie przekracza 100’C, to zamarza. Przyzwoity Fin zagląda do sauny średnio trzy razy w tygodniu. Jest to miejsce spotkań towarzyskich i biznesowych. Sauna jest kluczowym elementem każdego zakwaterowania: od prywatnej willi, przez studencki akademik, na bloku mieszkalnym skończywszy. Kiedyś mi powiedziano, że w 95% budynków mieszkalnych znajduje się tu przynajmniej jedna sauna. Przyznam, że podczas mojego rocznego pobytu w tym kraju nie znalazłam ani jednego bez tego kluczowego dla Finów miejsca. Na ulicy obowiązuje dystans 5 m przestrzeni osobistej, ale nie w saunie- tu rozmawiamy, śmiejemy się i siedzimy jak Pan Bóg nas stworzył. Paradoks Fina polega na tym, że głupio mu spojrzeć komuś w oczy, ale nie ma nic przeciwko nagości i naturalności.

3. Samodzielność
Czterolatki same jeżdżą komunikacją miejską do szkoły; osoby niepełnosprawne przemierzają miasto na elektrycznych wózkach iście wyścigowych; i nikt w żadnej grupie społecznej nie potrzebuje towarzystwa, by działać. W Finlandii wypada samemu pójść do kina, na piwo, na spacer czy rower. Fin nie szuka wymówek i nie uzależnia swoich planów od innych. Są samodzielni i niezależni. Indywidualizm i odpowiedzialność z pewnością są jednymi z najważniejszych wartości wśród mieszkańców Finlandii.

4. Pory roku
Początek maja. Po kilku miesiącach ciemności w końcu można się wygrzać na słońcu. Spacery po budzącym się do życia lesie, śpiew ptaków i ... śnieżyca. Witamy w Finlandii. Czy to już kwiecień czy jeszcze maj, a możne nawet i lipiec- pogoda w Finlandii zaskakuje. W sumie dla Polaka żadna nowość, bo Zimna Zośka czy letni grad to też norma w naszym kraju. Finowie jednak bardzo ciężko znoszą pożegnanie się z dopiero co przywitaną wiosną i wtedy lepiej bez kija nie podchodź ;) Najciekawsze w tym wszystkim są jednak zmiany, które widać w społeczeństwie. Zimą każdy jest bardzo ‘zimny’. Nierozmowny, ponury i nienawidzący świata Fin, to typowy obrazek ciemnej strony roku w Finlandii. Gdy jednak wychodzi słońce, a dni stają się dłuższe i zieleńsze, ludzie od razu wychodzą lekko ubrani do świata, z uśmiechem na twarzy, uprawiając wiele sportów na świeżym powietrzu, a nawet (!) -w towarzystwie innych ludzi. Fin Zimowy Finowi Letniemu zupełnie nierówny.

5. Salmiakki
,,Salmiaki smakuje jak łzy”- czyż nie brzmi to apetycznie i zachęcająco? Salmiakki to nic innego jak słona lukrecja, przysmak większości Finów. Na sklepowych pólkach znajdziemy ją w czekoladach, cukierkach, żelkach, landrynkach, lodach, a nawet lokalnych alkoholach. Na bezpieczny start z salmiakki polecę delikatne cukierki lub nadziewaną czekoladę, a dla osób poszukujących kulinarnych przygód płynną polewę na lody. Natomiast dla prawdziwych ryzykantów- mocną nalewkę o smaku słonej lukrecji. Ta ostatnia skręca z bólu 95% nie-Finów, więc nie próbujcie tego sami w domu! Szklanka mleka w celu zminimalizowania szkód na płaszczyźnie kubków smakowych wskazana.

6. Lody dla ochłody
Zima, szarość i deszcz panują w Finlandii ponad pół roku, ale to własnie tu typowo wakacyjny przysmak- lody, jest konsumowany w nieprzyzwoitych ilościach w porównaniu do innych krajów Europy. Finowie jedzą bardzo (i tu mam na mysli bardzo bardzo) dużo lodów. W supermarketach znajdziemy całą masę wypełnionych nimi lodówek, a do najpopularniejszyh należą oczywiście te śmietankowe z domieszką salmiakki.

7. Ice- hockey
Jeżeli już mowa o lodzie, to nie można zapomnieć o ulubionym sporcie narodowym każdego Fina, którym jest hokej na lodzie. To nie jest kraj piłki nożnej z jej jasnymi regułami i uczciwą grą fair play. Tu, w Finladii, liczą się krew, pot i łzy, więc wszystko to, czego hokej na lodzie nam dostarcza. Reprezentacja Finlandii jest jedną z najlepszych na świecie, a największym rywalem jest oczywiście Szwecja. Na halach do gry w ten sport poznajemy zupełnie nowe oblicze Fina- krzyczący, walczący i zażyle rywalizujący. Takiej energii byś się tu nie spodziewał!

8. Lunch break
Niepisanym prawem każdego ucznia i pracownika na terenie Finlandii jest należyta przerwa na lunch. W zależności od harmonogramu dnia, przerwa ta zaczyna się między godziną 11.00 a 12.00 i trwa około godziny. W tym czasie spożywa się ciepły, zbilansowany posiłek, zawsze popity co najmniej jedną szklanką mleka lub maślanki- piimä. Rząd dofinansowuje posiłki w szkołach i uczelniach wyższych, dzięki czemu najtańszy posiłek, z nielimitowaną dolewką mleka/ maślanki, zagryzany dowolną ilością pełnoziarnistego pieczywa, zjemy już od 2,6 euro. Biorąc pod uwagę różnorodność posiłków (zazwyczaj do wyboru te mięsne, wegetariańskie, bezglutenowe i wegańskie) i ich jakość, śmiało można powiedzieć, że Finowie odżywiają się nadzywyczaj zdrowo.

9. Jeziora i lasy
Innym czynnikiem wpływającym na zdrowie mieszkańców Finlandii jest wszechobecna natura. Cała Finlandia wygląda jak jedne wielkie Mazury, pokryte tysiącami jezior i hektarami lasów. Liczna obecność drzew iglastych serwuje swoim wizytorom prawdziwą aromaterapię, a tereny usłane jeziorami to te, gdzie Finowie spędzają swój każdy dłuższy weekend, ciesząc się bliskością natury i odosobnieniem. Łowią ryby, żeglują, pływają, zbierają owoce lasu, a zimą łowią ryby pod lodem i przemierzają zamarznięte jeziora skuterami śnieżnymi bądź przy pomocy nart biegowych. Finlandia jest czystą naturą i nie ma tu miejsca dla leniwych, bojących się pobrudzić mieszczuchów 

10. Fińskie Las Vegas
Las Vegas- drogie samochody, piękne stroje, miliony monet...
Finlandia- rower zaparkowany pod supermarketem, w którym znajdują się automaty do gry, dres + trampki, kilka euro wyjętych z kieszeni...
Finowie uwielbiają hazard, ale jest on tu zupełnie pozbawiony amerykańskiego szyku wprost z Hollywoodzkich filmów. Automaty do gier znajdują się tuż za kasami w supermarketach i nie wyolbrzymiając, co drugi klient sklepu, tuż po zrobieniu swoich zakupów, marnuje kilka monet w którejś z maszyn. Do tego dochodzą punkty bukmacherskie, miejsca typu naszego „Lotto” i inne. W świecie fińskiego spokoju i opanowania czasem potrzeba odrobiny adrenaliny i najwyraźniej hazard jest tu zbawieniem.

11. Alkohol
Idąc w stronę używek, nie sposób pominąć jednego z większych problemów tego kraju- alkoholu. Okołoweekendowa, popołudniowa wizyta w supermarkecie nie kończy się już tylko niewinnym hazardem, ale już dźwiganiem poważnych ilości skrzynek piwa i biegiem do Alko- jedynej sieci sklepów zaopatrzonych w mocny alkohol, czyli wszystko powyżej piwa i cydru. Alko są nieczynne w weekendy, a w tygodniu czynne są tylko kilka godzin dziennie, nigdy nie otwierając się przed godziną 10.00 rano. Co więcej, kasjerom nie wolno sprzedawać zbyt dużej ilości alkoholu tej samej osobie. Ale nawet wszystkie te uniedogodnienia i przepisy nie powstrzymują Finów przed upijaniem się do nieprzytomności. Zwykle piją by zapomnieć o przedłużającej się zimie, bądź po prostu by przemóc się do porozmawiania z kimś obcym. Przeważnie kończą bardzo wcześnie i bardzo pijanie, zupełnie nie wpasowując się w schemat europejskiej definicji dobrej zabawy. Trzeba przyznać, że piją dużo, ale bardzo nieumiejętnie.

12. Kawa
Przelewowa bądź rozpuszczalna, niezbyt mocna, przeważnie z mlekiem i zagryziona drożdżówką z cynamonem- pullą. Rano, popołudniu, wieczorem, przed sauną i po saunie. Kawa. Samozwańcza Królowa Finlandii. Jej konsumpcja w Finlandii jest jedną z najwyższych na świecie. Być może przez długą i pozbawioną energii zimę. Nawet w sklepach czeka na nas darmowy poczęstunek małej czarnej przy jego wejściu. Na uczelni czy też w pracy obowiązkowo wypijamy kilka kubków dziennie, a że cena niższa niż w Polsce, to może skusisz się na jeszcze jedną?

Weronika Pacholczak

Pin It

Quick info NCH

Gen. Rayskiego 23 / 16, 70-442 Szczecin, Poland

Tel: (0048) 516 159 638 - Irina Policastro
Tel: (0048) 604 508 148 - Violetta Tarnowska

Kontakt e-mail

NIP: 851 318 41 62
REGON: 361444160
KRS: 0000556665

Nr konta: 03 1240 3813 1111 0010 6372 0443