Krajobraz światłem malowany. Gdzie i kiedy oglądać zorzę polarną?

Tomasz Duda


Najczęściej jest zielona lub zielono-żółta. Zdecydowanie rzadziej pojawiają się też inne kolory – fiolet, czy różne odcienie czerwieni. Zawsze jednak wywołuje całą gamę różnorodnych emocji – od euforii, radości przez ciekawość, melancholię aż po smutek, a nawet czasami strach… Zorza polarna, niezwykłe zjawisko północnego nieba…

Fenomen występowania świateł północy nie należy do rzadkości. Aurora borealis, bo tak brzmi oficjalna nazwa zorzy polarnej, pojawia się na niebie jednak zupełnie niespodziewanie. Czasem zjawisko może trwać zaledwie chwilkę, czasem pokaz ciągnie się kilka godzin. Spektakularne, wielobarwne przedstawienia nie zdarzają się często, a ich intensywność zależy od aktualnej sytuacji fizyko-chemicznej … na Słońcu.
Światło zorzy, które możemy obserwować z Ziemi, powstaje w górnych warstwach atmosfery. Kiedy aktywność słoneczna wzrasta, potężne wybuchy wyrzucają w przestrzeń kosmiczną ogromne ilości naładowanych cząsteczek, tzw. wiatru słonecznego. Kiedy dotrą one  w okolice Ziemi, bombardują powłokę ochronną naszej planety a układ pola magnetycznego „rozprowadza” je do wysokich szerokości geograficznych. To właśnie na skutek tego „bombardowania” cząstki zaczynają świecić, a my mamy możliwość podziwiania tego spektakularnego zjawiska. I to zarówno na półkuli północnej, jak i południowej. Choć samo zjawisko zachodzi przez cały rok, najlepsze warunki (długi okres nocnych ciemności) do obserwacji  występują od października do połowy kwietnia.
W zależności od pory roku zmienia się również kolorystyka zorzowych świateł. Skąd jednak taka jej różnorodność? Wszystko zależy od rodzaju gazu, który w danym momencie dominuje w składzie górnych warstw atmosfery. Dla przykładu – najczęściej spotykanym kolorem zorzy jest zieleń. Nic dziwnego, bo właśnie takim kolorem świeci tlen, najpowszechniej występujący pierwiastek w ziemskim powietrzu. Na purpurowo i złoto świeci natomiast azot a na fioletowo i niebiesko – hel i wodór. Skład atmosfery różni się w poszczególnych porach roku, a także w dużej mierze jest zależny od szerokości geograficznej. 

Warunkiem koniecznym do pojawienia się zorzy na niebie jest duża aktywność słoneczna na około dobę wcześniej, by strumień wiatru słonecznego zdołał dotrzeć do Ziemi. Naturalny cykl naszej gwiazdy wynosi około 11 lat. Jako, że ostatnie maksimum formy Słońca przypadło w latach 2012-2013, szacuje się, że kolejne wystąpi około 2024-2025 roku. Nie oznacza to wcale braku zjawiska w okresie pomiędzy maksymalną aktywnością. Z pewnością jednak możemy spodziewać się coraz rzadszych gigantycznych wybuchów na Słońcu, co przełoży się na mniej spektakularne zorze widoczne z powierzchni Ziemi. Nie znikną one jednak z krajobrazu zimowej Północy, a część z nich jeszcze nie raz zadowoli nawet najbardziej wybrednych fotografów i zwykłych obserwatorów.
Nawet przy największej aktywności Słońca, nici będą z obserwacji, jeśli nie będzie odpowiednich warunków pogodowych – bezchmurnego nieba i braku mocno świecącego księżyca. W okresie jesienno-zimowych sztormów i niżowych opadów nie jest jednak łatwo trafić na dogodne warunki atmosferyczne. Dlatego największą cechą niezbędną do obserwacji Aurora borealis jest cierpliwość! Jak powiadają ludzie w północnej Norwegii – zobaczyć zorzę mogą jedynie Ci, którzy na nią zasługują. Stąd też bierze się wielka radość, kiedy po czasie wyczekiwania, można ostatecznie zakrzyknąć: „jeeest!!!”

Wprawdzie samo przekroczenie linii koła podbiegunowego nie daje jeszcze gwarancji zobaczenia zorzy, podróż na daleką północ jednak znacznie zwiększają te szanse. Do najbardziej popularnych kierunków wypraw na obserwację zjawiska należą bezkresne połacie płaskowyżu Finnmark (zarówno po stronie norweskiej, jak i szwedzkiej), okolice Tromsø oraz Bodø, a także archipelagi Lofotów i Vesterålen. Poza Norwegią świetną scenerią, idealną wręcz do podziwiania zorzy pochwalić się może Islandia. Jako, że spektakl świetlny odbywa się w północnej części nieba, najlepszymi miejscówkami są wybrzeża otwarte właśnie w tym kierunku. Szczególnie godnymi polecenia są więc północne i północno-zachodnie wybrzeża Lofotów – głównie wysp Moskenesøy, Flakstad i Vestvågøy oraz wybrzeże Helgeland w okolicach Bodø. Smaczku dodaje tu przepiękny górzysty krajobraz, na którego tle zorza wygląda szczególnie zjawiskowo.
Wprawdzie sezon zorzowy rozpoczyna się już w październiku, najlepszym czasem na obserwacje zjawiska jest okres pomiędzy połową grudnia a końcem lutego. Statystycznie właśnie w tym czasie pojawia się na niebie najwięcej spektakularnych przedstawień świetlnych. W ostatnich latach najpiękniejsze zorze widoczne były w północnej Norwegii oraz Finlandii w okresie świat Bożego Narodzenia, a także pod koniec lutego. W tym czasie spodziewać się również można najmniejszej liczby dni z przysłoniętym chmurami niebem.

 

 

Pin It

Quick info NCH

Gen. Rayskiego 23 / 16, 70-442 Szczecin, Poland

Tel: (0048) 516 159 638 - Irina Policastro
Tel: (0048) 604 508 148 - Violetta Tarnowska

Kontakt e-mail

NIP: 851 318 41 62
REGON: 361444160
KRS: 0000556665

Nr konta: 03 1240 3813 1111 0010 6372 0443